piątek, 1 maja 2015

Od Picallo CD Yesubai

-Okej. To może tradycyjny spacer po watasze? - zagadnąłem. Wadera odparła skinieniem głowy. Szliśmy już dość długo. Pod koniec spaceru wylądowaliśmy na górskiej łące. Żeby było jeszcze lepiej - podczas zachodu słońca. Zmieniłem się w ludzką postać uśmiechając się szarmancko do Yes. Ta w odpowiedzi też zmieniła się w człowieka.
-Ale ty jesteś urocza! - zawołałem podnosząc lekką dziewczynę z ziemi.
<Yess? Sorry, że tak długo. If mnie dziś poinformowała XD>

Od Tomy CD Cuttle

-Ja ci tu ratuję życie a ty na mnie krzyczysz. No po prostu baba.
-Co?!
-Nic, nic - powiedziałem szybko. Nie mogłem się oswoić z myślą, że Cutt jest śmiercią. - Ale to z tą Żywą Śmiercią, to żart, prawda? Przecież Celes jest zastępcą Tanatosa..
-Że kto przepraszam?
-Celestia. Wadera z watahy rodziców Ex'a i Ifus.
-Nadal nie rozumiem.
-Celestia. Wadera. Anioł Śmierci. Jedyna na świecie. Zastępca Tanatosa. Boga śmierci. - mówiłem zdanie po zdaniu irytując tym Cutt.
<Cutt? Brak weny :P Z Celes - tak, dołączy. Pisała, że wysłała formularz (;>

Od Cuttle CD Tomy

Chłopak powoli się budził. Nie byłam profesjonalnym lekarzem, ale udało mi się zszyć jego ranę. Gdy się już obudził usiadł i spytał:
-Wszystko ok?
-No właśnie... Nie.
-Jak to?!
-No, bo widzisz...-urwałam.
-Co?
-Ta wiadomość jest bardzo dziwna... Ja jestem...-ponownie przerwałam.
-No powiedz!
-Jestem... Żywą śmiercią...
Słychać było moje ciche westchnięcie przepełnione goryczą i żalem. Wstałam i popatrzyłam przed siebie. Po chwili jednak ponownie się odezwałam:
-Wiesz, że mogłeś zginąć? Mi nic by się nie stało! Nie da się zabić śmierci.
Usiadłam na kolorowych płatkach. Jednak wszystko co widziałam przybierało barwę mrocznego scenariuszu. Od chwili gdy dowiedziałam się kim tak naprawdę jestem, wszystko straciło swój kolor. Wszędzie tylko czarny i szary...
-Nie zabijesz mnie, prawda?-spytał lekko przerażony chłopak.
-Nie.-odparłam jednoznacznie.
<Toma?>

Od Moon CD Roy'a

Chłopak mocno zaskoczył mnie swoim śmiałym gestem. Odwróciłam od niego wzrok, na wpół zakłopotana, na wpół zdziwiona. Na mojej twarzy pojawił się lekki, szczery uśmiech.
- Yhm... dziękuję.- wymruczałam
Wyjęłam kwiat z włosów i kilka razy obróciłam go w palcach. Nadal uśmiechałam się szeroko, tak jak przy Kaz'ie.
- Moon? Coś się stało?- zapytał Roy
- Nie, nic.- odparłam- Dlaczego pytasz?
- Bo się uśmiechasz.
- Yhm... To normalne, że czasem się uśmiechnę.- stwierdziłam oschłym tonem
Przez swoją nieuwagę upuściłam różę, która szybko spadła z chmury. Zaklęłam cicho pod nosem.
<Roy? Tak bardzo weny brak ;-;>

Od Tomy CD Cuttle

Uniosłem się w górę i poszybowałem w stronę bezradnej dziewczyny. Stanąłem 2 metry za nią.
-W obawie o swoje palce, wolę się do ciebie nie zbliżać. - powiedziałem do Cutt. Odpowiedziało mi tylko zirytowane westchnięcie. Nagle ziemia się zatrzęsła a zza jednego z wielu budynków wypadł demon.

Spojrzał na dziewczynę i zamachnął się mieczem. W ostatniej chwili rzuciłem się przed nią. Potwór dotkliwie zranił moją klatkę piersiową. Lało się z niej mnóstwo krwi. Chwyciłem Cutt za nadgarstek i wzbiłem się w powietrze.
*~*~*~*~*~*
Znaleźliśmy się w dziwnym miejscu.

Było ono zbyt wysokie aby z niego zejść i wejść bez użycia mocy latania. W końcu puściłem dziewczynę i z bólem usiadłem na różowych płatkach. Straciłem bardzo dużo krwi.
-Przepraszam... - wydukałem, a po chwili straciłem także przytomność.
<Cutt?>

Od Roy'a CD Moon


Wyszedłem z krzaków i przywitałem się z Moon. Nie wiedziałem, że umie się zmieniać w człowieka. Ja też postanowiłem spróbować. Wyglądałem tak:

Zobaczyłem chmurkę blisko nas. Wskoczyłem na nią. Moon zrobiła to samo. Usiadła koło mnie. Uśmiechnąłem się. Ta chmura na której siedzieliśmy była taką jakby "windą". Wysiedliśmy w podniebnym królestwie. Dziewczyna schyliła się. Ja wykorzystując sytuację chwyciłem zniekształcony kawałek chmury i ulepiłem z niego kulkę. Rzuciłem nim w Moon. Szybko się odwróciła. Zaśmiałem się. Zaś ona się uśmiechnęła. Także ulepiła kulkę-taką samą jak moja. Rzuciła we mnie. Przewróciłem się od siły uderzenia. Obok rosły kwiatki (WTF?! Kwiatki w chmurach?! XD). Zerwałem jednego kwiatka. Była to róża. Podszedłem do Moon i wsunąłem jej go we włosy.

<Moon?>

Uwaga!

Dziś Ja (Xove) oraz Lucas wyjeżdżamy na krótkie wakacje. Wracamy w poniedziałek. W związku z tym proszę wysyłać wszystkie opowiadania do Ifus. (Przepraszam Ifus) Do poniedziałku zatem!